Jeszcze kilka lat temu praca zdalna była symbolem nowoczesnego podejścia do organizacji pracy. Pandemia COVID-19 przyspieszyła jednak proces, którego skala wcześniej wydawała się trudna do wyobrażenia. Miliony pracowników niemal z dnia na dzień przeniosło swoje biura do domów, a firmy przekonały się, że wiele obowiązków można skutecznie wykonywać bez codziennej obecności w siedzibie organizacji.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz więcej dużych firm zaostrza zasady pracy hybrydowej i oczekuje od pracowników częstszej obecności w biurze. Niektóre organizacje wracają nawet do modelu pięciu dni pracy stacjonarnej w tygodniu. Czy oznacza to koniec pracy zdalnej? Niekoniecznie.
Dlaczego pracodawcy chcą pracowników z powrotem w biurach?
Powodów jest kilka, a część z nich wykracza poza prostą kwestię kontroli czasu pracy.
Współpraca i komunikacja
Jednym z najczęściej przywoływanych argumentów jest przekonanie, że niektóre zadania łatwiej realizować podczas bezpośredniego kontaktu. Dotyczy to między innymi pracy projektowej, burzy mózgów, rozwiązywania złożonych problemów, wdrażania nowych pracowników czy spontanicznej wymiany pomysłów. Nie chodzi więc wyłącznie o samo przebywanie przy biurku. Firmy coraz częściej postrzegają biuro jako miejsce współpracy, spotkań i budowania relacji.
Kultura organizacyjna
Po kilku latach powszechnej pracy zdalnej organizacje zaczęły również zwracać większą uwagę na trudności związane z budowaniem więzi między pracownikami. Szczególnym wyzwaniem może być wdrażanie nowych osób. Pracownik rozpoczynający pracę w organizacji całkowicie zdalnie ma mniej okazji do nieformalnych rozmów, obserwowania bardziej doświadczonych kolegów czy spontanicznego zwracania się do nich z pytaniami.
Zarządzanie zespołami
Dla części menedżerów praca hybrydowa okazała się bardziej wymagająca niż początkowo zakładano. Zarządzanie rozproszonym zespołem wymaga większej dyscypliny komunikacyjnej, precyzyjnego określania celów oraz świadomego budowania relacji. Powrót do biura jest dla niektórych organizacji próbą uproszczenia tych procesów. Nie oznacza to jednak, że sama obecność w biurze automatycznie przekłada się na wyższą produktywność.
Praca hybrydowa wcale nie znika
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Nagłówki informujące o wielkim „powrocie do biur” mogą sugerować, że firmy masowo rezygnują z pracy zdalnej. Dane nie potwierdzają jednak tak jednoznacznego obrazu.
Biuro musi mieć dziś konkretny cel
Powrót do biura zmienił również oczekiwania pracowników. Jeżeli firma wymaga przyjazdu do biura wyłącznie po to, aby pracownik przez osiem godzin uczestniczył w wideokonferencjach z osobami znajdującymi się w innych miastach lub krajach, trudno znaleźć przekonujące uzasadnienie takiego rozwiązania. Biuro powinno więc oferować coś, czego trudniej doświadczyć podczas pracy z domu: możliwość bezpośredniej współpracy, szybkiej wymiany informacji, uczenia się od innych, spotkań z klientami czy budowania relacji.
Zmienia to także sposób projektowania przestrzeni biurowej. Coraz częściej nie jest ona postrzegana jako zbiór identycznych stanowisk pracy, lecz jako miejsce spotkań, współpracy i integracji. Przykładem tego trendu jest rozwój tzw. „office resortów” — biur projektowanych z dużym naciskiem na komfort, gastronomię, wellness oraz przestrzenie wspólne.
Czy pracownicy zaakceptują powrót?
To prawdopodobnie jedno z największych wyzwań stojących dziś przed pracodawcami. Przez kilka lat pracownicy przyzwyczaili się do oszczędności czasu wynikających z braku dojazdów, większej autonomii oraz możliwości lepszego dopasowania dnia pracy do własnych potrzeb.
Dlatego każda decyzja o zwiększeniu liczby dni spędzanych w biurze wiąże się dziś z prostym pytaniem: co pracownik otrzymuje w zamian? Jeżeli odpowiedzią jest wyłącznie „bo tak zdecydował zarząd”, opór może być znaczący. Jeżeli natomiast firma pokazuje, że konkretne dni w biurze są przeznaczone na spotkania zespołowe, mentoring, współpracę i wspólne rozwiązywanie problemów, model hybrydowy może być znacznie łatwiejszy do zaakceptowania.
Przyszłość pracy nie będzie ani wyłącznie zdalna, ani wyłącznie stacjonarna
Najbardziej prawdopodobny scenariusz nie polega więc na całkowitym powrocie do modelu sprzed pandemii. Firmy rzeczywiście zwiększają obecność pracowników w biurach. Są też organizacje, które wracają nawet do pięciodniowego tygodnia pracy stacjonarnej. Jednocześnie dostępne badania pokazują, że praca hybrydowa pozostaje trwałym elementem rynku pracy — zarówno w Europie, jak i w Polsce.
Być może właśnie dlatego warto przestać mówić o „końcu pracy zdalnej”. Znacznie trafniejsze wydaje się stwierdzenie, że kończy się etap eksperymentowania z pracą zdalną, a zaczyna etap świadomego projektowania sposobu pracy. Firmy coraz częściej próbują odpowiedzieć nie na pytanie „gdzie pracownik powinien pracować?”, lecz „jaki model pracy pozwoli nam najlepiej realizować cele organizacji, a jednocześnie odpowiadać na potrzeby pracowników?” I właśnie od odpowiedzi na to pytanie będzie zależeć przyszłość biur.

