Trwają prace rządowe nad zmianą Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Składka na ubezpieczenie wypadkowe w nowej odsłonie

Projekt zmiany ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przewiduje wprowadzenie przepisów, które wpłyną na podwyższenie kosztów ubezpieczenia wypadkowego dla pracodawców.

Projekt zakłada zmianę przepisów, które często budziły wątpliwości interpretacyjne pracodawców. Mowa tu o tzw. wypadku zrównanym z wypadkiem przy pracy. Jest to wypadek, który wydarza się m.in. podczas podróży służbowej a więc w środowisku, na które pracodawca nie ma wpływu. Do tej pory skutki takiego wypadku nie obciążały budżetu pracodawców
w zakresie składki wypadkowej. Celem składki wypadkowej indywidualnie ustalanej dla pracodawców, jest motywowanie do dbania o środowisko pracy i bezpieczeństwo pracowników. Tym organizacjom, które o nie dbają zobowiązanie jest obniżane. Zmiana ta rozszerza więc odpowiedzialność pracodawców i może podnieść koszty składki wypadkowej nawet na 3 lata.

Druga ze zmian ujętych w projekcie zmierza w tym samym kierunku. Mowa tu o sytuacji łączenia, podziału lub przekształcenia spółki.  W proponowanym projekcie, zmiana struktury prawnej może skutkować podwyższeniem składki wypadkowej dla pracodawcy, który dba o środowisko pracy. Zostanie on potraktowany jak nowy płatnik mimo, że nie nastąpiła zmiana w środowisku pracy. W rezultacie konieczne będzie uwzględnienie 3 kolejnych lat dla ustalenia niższego poziomu ryzyka, tak jak dla nowo powstałego płatnika. Rozwiązanie może również skutkować otwieraniem nowych spółek przez pracodawców, którzy będą chcieli uniknąć wyższych składek wynikających w wysokiego poziomu ryzyka w środowisku pracy.

Kolejną zmianą, która może uderzyć pracodawców „po kieszeni” jest ograniczenie możliwości składania korekt rocznej informacji ZUS IWA na podstawie, której Zakład ustala roczną składkę dla płatników. Projekt zakłada, że pracodawca będzie mógł skorygować informację jedynie do końca roku następującego po roku złożenia informacji. Taka zmiana uniemożliwi odzyskanie potencjalnych nadpłat z zakresu składki wypadkowej nawet gdy nie będą przedawnione. Zastanawiające jest skąd takie szczególne podejście do składki wypadkowej. W przypadku pozostałych składek  pracodawcy mają 5 lat na dokonanie korekt. Pracodawcy coraz częściej analizują ten obszar kosztów i upominają się o ewentualny zwrot nadpłaconych składek.
Po wprowadzeniu proponowanych zmian tylko Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie miał możliwość dochodzenia niedopłat od pracodawców za okres 5 lat.

Brak możliwości zmian w/w informacji nakłada się w obecnej sytuacji pandemii, na okres niedookreślenia obowiązków pracodawców w zakresie wypadkowości w obszarze dość popularnej obecnie pracy zdalnej. Specjaliści BHP zadają sobie już od roku pytanie w jaki sposób uwzględniać wypadki, które mają miejsce w warunkach domowych pracowników? Wciąż czekamy na przepisy, które tę sytuację wyjaśnią. W obecnej perspektywie zmiana uniemożliwiająca korekty deklaracji w tym obszarze jest dość niefortunna.

W uzasadnieniu do zmian wskazano, że ich celem jest uporządkowanie tych przepisów, które powodowały u pracodawców wątpliwości interpretacyjne. Proponowane przepisy rozstrzygają wątpliwości pracodawców raczej na ich niekorzyść. Czy nie bardziej wartościowym byłoby rozszerzenie zakresu, w którym Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje interpretacje indywidualne lub uwzględnienie w proponowanych zmianach nieco więcej interesów pracodawców?

Na pocieszenie organizacje dostaną wcześniej zawiadomienia o wysokości składki, które będą mogli znaleźć w systemie. ZUS nie będzie już wysyłał ich listownie. Projekt doprecyzowuje również sytuację nowo powstałych płatników, którzy przed zarejestrowaniem w rejestrze REGON nie wiedzieli jakiej wysokości składkę winni opłacać. Czy jest to wystarczające pocieszenie dla pracodawców, którzy mają się zastosować do nowych przepisów zgodnie z założeniem projektu już od 1 kwietnia?